OFFRE LISEUSES

Une liseuse achetée = une housse offerte* jusqu'au 21 juin

Z dziennika Pani Pe

Par : Lidia Pernak, Joanna Derengowska
Offrir maintenant
Ou planifier dans votre panier
Disponible dans votre compte client Decitre ou Furet du Nord dès validation de votre commande. Le format MP3 est :
  • Pour les liseuses autres que Vivlio, vous devez utiliser le logiciel Adobe Digital Edition. Non compatible avec la lecture sur les liseuses Kindle, Remarkable et Sony
Logo Vivlio, qui est-ce ?

Notre partenaire de plateforme de lecture numérique où vous retrouverez l'ensemble de vos ebooks gratuitement

Pour en savoir plus sur nos ebooks, consultez notre aide en ligne ici
C'est si simple ! Lisez votre ebook avec l'app Vivlio sur votre tablette, mobile ou ordinateur :
Google PlayApp Store
  • FormatMP3
  • ISBN978-87-28-48686-3
  • EAN9788728486863
  • Date de parution14/11/2022
  • Protection num.pas de protection
  • Taille328 Mo
  • Infos supplémentairesaudio
  • ÉditeurSAGA Egmont

Résumé

Gimby nie znaja, ale czy my znamy gimby? Profesor Pimko i Adam Miauczynski odchodza do lamusa, bo oto do akcji wkracza pani Pe - najbardziej przebojowa anglistka, z jaka kiedykolwiek mieliscie do czynienia! Choc praca w gimnazjum to nie bulka z maslem, ona doskonale wie, jak radzic sobie z Szatanami, czyli swoimi uczniami. I co wiecej - kocha to, co robi, traktujac kazdy dzien jako nowe wyzwanie i...
powód do smiechu! Pelna autentycznych emocji i wspomnien, spisywana na przestrzeni osmiu lat pracy w gimnazjum, powiesc Lidii Pernak wciaga od pierwszych stron, bawiac i wzruszajac jednoczesnie. Jesli nie wierzycie, ze nauczyciel moze miec poczucie humoru i traktowac swój zawód jako najlepsza rzecz, jaka spotkala go w zyciu, "Z dziennika Pani Pe" udowodni wam, jak bardzo sie mylicie! Poniewaz z racji wzrostu i dobrych genów zwykle nie wyrózniam sie podczas przerw z Szatanskiego tlumu (ilez to razy bylam obsobaczana przez Dyrekcje, ze mnie na dyzurze nie bylo, podczas gdy grzecznie i aktywnie od pierwszych chwil patrolowalam korytarze - i na co mialam dziesiatki swiadków - to nie zlicze), czasem stalam w tlumie calkiem incognito.
I stanelam tak kiedys podczas przerwy w gromadzacym sie tlumku przy tablicy zastepstw, zeby sprawdzic, czy jest tam cos na nastepny dzien zwiazanego z moja osoba, i poczulam szturchniecie jakiegos bunczucznego pierwszaka: - Ej, która to jest ta Lidka? - zapytal, patrzac prosto na mnie. Nie na tlumek. Na mnie. Ja sie tylko usmiechnelam, absolutnie i kompletnie szczerze ubawiona. Zareagowal którys ze starszych, bardziej obytych Szatanów: - O stary, ales umoczyl. Sklonilam sie i poszlam, pozostawiajac kwestie tlumaczenia wlasnemu biegowi.
Udalo mi sie uslyszec na odchodnym tylko: - Nie, ona jest spoko, nic ci nie grozi. Tylko bedzie sie nabijac miesiac. Prawda to. Lidia Pernak - nauczycielka angielskiego (lub jak sama siebie opisuje "chaotycznie-artystycznie zorganizowana, teoretycznie dorosla, jezykowa trenerka-standupperka") z wieloletnim stazem. Na wlasnej skórze, zarówno jako uczennica, jak i prowadzaca zajecia, przekonala sie, czym bylo gimnazjum.
Od 2017 roku prowadzi Facebookowa strone "Pszepani", gdzie regularnie i z duza dawka humoru opisuje niecodzienne sytuacje, czyni obserwacje i wysnuwa wnioski, a takze dzieli sie opowiesciami o swoich pedagogiczno-wychowawczych przygodach w czasie rzeczywistym z nieco szersza publicznoscia. Zebrane w "Z dziennika Pani Pe" notatki sa debiutem literackim autorki.