OFFRE LISEUSES

Une liseuse achetée = une housse offerte* jusqu'au 21 juin

Raj na próbę

Par : Arleta Gruba, Joanna Derengowska
Offrir maintenant
Ou planifier dans votre panier
Disponible dans votre compte client Decitre ou Furet du Nord dès validation de votre commande. Le format MP3 est :
  • Pour les liseuses autres que Vivlio, vous devez utiliser le logiciel Adobe Digital Edition. Non compatible avec la lecture sur les liseuses Kindle, Remarkable et Sony
Logo Vivlio, qui est-ce ?

Notre partenaire de plateforme de lecture numérique où vous retrouverez l'ensemble de vos ebooks gratuitement

Pour en savoir plus sur nos ebooks, consultez notre aide en ligne ici
C'est si simple ! Lisez votre ebook avec l'app Vivlio sur votre tablette, mobile ou ordinateur :
Google PlayApp Store
  • FormatMP3
  • ISBN978-87-28-45878-5
  • EAN9788728458785
  • Date de parution22/09/2022
  • Protection num.pas de protection
  • Taille547 Mo
  • Infos supplémentairesaudio
  • ÉditeurSAGA Egmont

Résumé

W tym swiecie nic nie jest normalne. Czuc go zgnilizna i falszem. Lucja uwaza, ze wspólczesny swiat nie ma jej nic do zaoferowania. Negatywnie nastawiona do otaczajacych ja ludzi i przesiaknieta pesymizmem, codziennie utwierdza sie w przekonaniu, ze nie pasuje do czasów, w których przyszlo jej zyc. Na domiar zlego rozpada sie jej wieloletni zwiazek z ukochanym mezczyzna, a dreczace ja co noc koszmary przybieraja na sile.
Wszystko sie zmienia, kiedy pewnego dnia Lucja ulega smiertelnemu wypadkowi i z zaskoczeniem stwierdza, ze wlasnie trafila do raju. Odnajduje tu upragniony spokój i w koncu nabiera zaufania do otaczajacych ja ludzi. Ale sielanka nie trwa dlugo - podczas jednego z dlugich, samotnych spacerów dziewczyna bladzi, a w jej glowie znów pojawiaja sie niepokojace mysli. Wkrótce poznaje tajemniczego mezczyzne, który utwierdza ja w przekonaniu, ze to rajskie miejsce wcale nie jest wytworem boskich mocy...
Czy uda jej sie wrócic do swiata, który zostawila za soba, by raz na zawsze rozprawic sie ze swoimi lekami? Znajdowalam sie u stóp wulkanu. W dloni trzymalam ten magiczny kwiat, który pokazal mi Gabriel. Po raz kolejny napawalam sie jego pieknem. Nagle cos sie w nim zmienilo. Zaczal gnic i rozplywac sie na mojej dloni, wzerajac mi sie w skóre. Chcialam sie go pozbyc, odrzucic od siebie, ale te próby okazaly sie daremne, poniewaz zdazyl rozlac mi sie na dloni pod postacia gestej, czarnej cieczy.
Ból byl nie do zniesienia i co gorsza, nie do ukojenia. Obudzilam sie, zrywajac do pozycji siedzacej. Byla noc. Burza nie ustawala. Siedzialam na kanapie w salonie, ubrana jedynie w bielizne, opatulana cieplym kocem, w kominku przygasal ogien. Ale nie to bylo dla mnie najwieksza niespodzianka. Tuz obok lezal Gabriel. Jedna jego reka spoczywala pode mna, druga musialam z siebie zrzucic ta gwaltowna pobudka.
Nie wiedzialam, co jest grane i nie bardzo mnie to w tym momencie obchodzilo. Wtulilam sie w jego nagi tors, ulozylam z powrotem jego reke na moim biodrze. Na zewnatrz pogoda urzadzala prawdziwe pieklo, ale ja bylam w swoim wlasnym raju.